
Franciszek Szumiński, reżyser, o „Placu Bohaterów” mówił tak: „Spektakl jest próbą przeniknięcia w to miejsce, gdzie to co polityczne, społeczne, narodowe czy zbiorowe, przecina się z tym co osobiste, intymne, prywatne. Nieświadoma mitologia narodowa trwa, jest głęboko obecna, im mocniej jest wypierana tym silniej wpływa na nasze postawy dzisiaj, na życie rodzinne, na kontakty z bliskimi, na życiowe decyzje. Rodzina Schusterów jest jak pryzmat przez który możemy spojrzeć na świat dzisiaj i na samych siebie.”
W niedzielę 24 sierpnia zagraliśmy ten tytuł po raz ostatni. Dziękujemy za wspólne chwile wzruszeń i zadumę nad historią rodzinną Schusterów.
Dziękujemy obsadzie i tworzącym to przedstawienie.
Ten film jest trudny. Agnieszka Holland mówi, że jest malowany czarną farbą na czarnym tle. Wczoraj na Dużej Scenie odbył się pierwszy pokaz Kobiety samotnej w reż. Anny Smolar. Po pokazie…
„To nie paliwo decyduje o jakości przejażdżki tylko krajobraz” - usłyszeliśmy we wczorajszej EUROPIE w reż. Krzysztofa Warlikowskiego. Wczoraj w AMBEREXPO przemierzaliśmy cały świat - krajobraz…
Jak sztuka oraz psychoterapia mogą pomóc nam przepracowywać to, co niewypowiedziane, odziedziczone i wciąż obecne? Dołączcie do streamingu dyskusji 𝗣𝗼 𝘀́𝗹𝗮𝗱𝗮𝗰𝗵 𝗿𝗮𝗻. 𝗥𝗼𝘇𝗺𝗼𝘄𝗮 𝗼…